Czasy rządów niemieckich na tym terenie nie były okresem, gdy Gross Born posiadał status miasta. Miał on ogromne znaczenie, ale tylko jako teren wojskowy, na którym znajdowały się jednostki dywizji pancernej, które miały we wrześniu zaatakować Polskę.
Były to tereny ćwiczeń, przygotowań, tworzenia planów ataku kolejnych jednostek.
Kompleks wojskowy zbudowany przez III Rzeszę posiadał nieopodal Bornego Sulinowa jeszcze jedno miejsce - Westwalenholf, które oprócz tego, że powstało w tym samym czasie i to nieopodal, to skonstruowane było w identyczny sposób. Za czasów władzy radzickiej na tym terenie nosiło ono nazwę Gródek, a dziś jest to Kłomio, które nigdy nie otrzymało statusu miejskiego i do dziś nie jest zasiedlone.